Jak dotrzeć do Calakmul?

W poprzednim poście wspominaliśmy, że Calakmul leży na terenie parku Reserva Biosfera i jest oddalone od innych atrakcji turystycznych. Sam dojazd do ruin również jest dość uciążliwy. Turyści docierają tu z dwóch kierunków z Escracegi lub Xpujil. My jechaliśmy od strony zachodniej z Escarcegi. Mieliśmy do wyboru autobus lub mogliśmy wynająć auto. Ponieważ ruszaliśmy z odległej Meridy zdecydowaliśmy się dotrzeć do celu autobusem, co było znacznie wygodniejszą opcją.  Jadąc samochodem musielibyśmy pilnować mapy czy szukać drogi.  Autobus dawał możliwość wyprostowania nóg, relaksu i oglądania krajobrazów za oknem;  z butelką soku w ręku i paczką ciasteczek. Poza tym przebywaliśmy bezpośrednio z miejscową ludnością co dawało nam możliwość porozmawiania z nimi i przyjrzenia się im.  Meksykanie są bardzo otwarci i rozmowni więc nie było żadnego problemu z nawiązaniem kontaktów i dowiedzeniem się czegoś o ich kulturze i życiu codziennym.  Byliśmy szczęśliwi, kiedy okazało się, że z Meridy jedzie autobus bezpośredni do Chatumal i będziemy mogli wysiąść w samej Xpujil. Szczęście nasze trochę zmalało, kiedy okazało się, że pojedziemy kilkanaście godzin, bo autobus jedzie bezpośrednio, ale przez liczne miasta, miasteczka i wsie zabierając podróżnych.  Zmalało jeszcze bardziej, kiedy dowiedzieliśmy się, że na dworcu autobusowym nie bardzo  chcą nam sprzedać bilety mówiąc, że to mało bezpieczne. Zdębieliśmy. Koniec końców to jest Meksyk, Jukatan a nie Sonora czy Guerrero. Po dłuższych rozmowach sprzedali nam w końcu bilety, ale przestrzegli przed trzymaniem plecaków w luku bagażowym.  Ostrzegali też, że autobus może zostać zatrzymany, zwłaszcza już na terenach przygranicznych z Gwatemalą, przez lokalne grupy rabusiów, którzy potrafią wyprowadzić ‚gringos’ i okraść ich ze wszystkiego w biały dzień a nawet czasami pobić, na oczach autobusu pełnego ludzi. No cóż. Adrenalina zadziałała. Do pojazdu wchodziliśmy z wielkimi plecakami. Postawiliśmy je w nogach a nasze nogi położyliśmy na plecaki. Dopóki autobus był w miarę pusty było całkiem znośnie, jednak po kilku godzinach jazdy w upale i potwornym ścisku zrobiło się już mniej komfortowo. Byliśmy jedynymi białymi w pojeździe, do tego przemierzającym tereny gangów narkotykowych, więc wzbudzaliśmy niemałe zdziwienie. Nasza decyzja wielu wydawała się nieprzemyślana. Na miejsce dotarliśmy z kilkugodzinnym opóźnieniem, ale bez żadnych przygód i historie zasłyszane na dworcu czy w autobusie wydawały nam się mocno przekoloryzowane. Na przystanku od razu udaliśmy się do kasy, żeby kupić bilety powrotne i mieć już spokój z transportem.

-Nie sprzedam Wam żadnych biletów- usłyszeliśmy w kasie

-??

-nie sprzedam żadnych biletów. Wynajmijcie sobie samochód, albo wracajcie taksówką -usłyszeliśmy

Musimy przyznać, że jeszcze nie spotkaliśmy się z takim bezczelnym potraktowaniem nas. Przekonani, że pani w kasie współpracuje z którymś ze stojących dookoła taksówkarzy, poszliśmy do hoteliku.

Tam  za to zamurowało całą obsługę jak usłyszeli w jaki sposób dojechaliśmy do nich. Po raz kolejny musieliśmy wysłuchać historii o niebezpieczeństwach tego regionu. Na nic zdało się tłumaczenie, że skoro w tą stronę dojechaliśmy i nic się nie stało, to co może się stać w drodze powrotnej. Zarezerwowaliśmy zatem nie tylko termin wyjazdu do ruin Calakmul ale też samochód z kierowcą aby zawiózł nas do Escracegi skąd mieliśmy, bezpieczny już według nich, autobus do Palenque. Może rzeczywiście jest tam niebezpiecznie, a może zwyczajnie  miejscowi panikowali, podobnie jak ci z Bogoty. Tego nie wiemy i już się pewnie nie dowiemy. Jednak jedno jest pewne. Calakmul jest piękne i warte zobaczenia za wszelką cenę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s