Sa Pa – okolice

Świat oczami Dos Gringos

Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie poszli w miejsca odludne. Tak było i tym razem. Mocno rozczarowani wczorajszą wizytą we wioskach postanowiliśmy dzisiaj sami pozwiedzać okolicę.

Planowaliśmy wyprawę do Cat Cat, kolejnej z wiosek etnicznych. Aby się tam dostać musieliśmy iść przez Sa Pa, miasto, które jest praktycznie całe w budowie. Powstaje tu hotel na hotelu, od pięcio do dwu gwiazdkowych, mnóstwo restauracji i co za tym idzie dźwig na dźwigu i betoniarka na betoniarce. Przeszliśmy to miasto i po 3 km trekkingu doszliśmy do Cat Cat. Droga prowadziła cały czas w dół, więc szło się łatwo i przyjemnie. Zapłaciliśmy za wstęp do wioski, dostaliśmy mapę w rękę i poszliśmy….tam gdzie granice mapy nie sięgają.

Bogactwo natury, wspaniałe zwierzęta, kwiaty i drzewa, do tego cisza i spokój. Raj na ziemi. Droga najpierw była całkiem szeroka, potem węższa, ale nadal wyłożona kamieniami, potem już bez kamieni, ale nadal jeszcze nadająca…

View original post 77 słów więcej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s