‚Dormom’ – ‚Witajcie’ – w krainie Asmatów, cz 1.

Teren,na którym żyją jest bardzo rozległy, rozciąga się na szerokości 18 000 km². Nawet niektóre plemiona Korowajskie zamieszkują ich ziemie. Obszar ten jest bardzo mało przyjazny człowiekowi. Dominują tu bagna i grzęzawiska, mangrowce oplatają większość Wybrzeża Kazuarina czy Zatoki Flamingów, a w głębi lądu znajduje się gęsta, nieprzyjazna dżungla.  Należy tu jeszcze dodać, że okolica jest domem ogromnych, słonowodnych krokodyli różańcowych, które dochodzą do pięciu metrów długości.

Tak właśnie wygląda otoczenie, w jakim Asmaci osiedlili się wieleset lat temu, to tu stworzyli swój mały, bardzo odizolowany świat, do którego pierwszym przybyszom udało się skutecznie przeniknąć dopiero w drugiej połowie wieku XX. Chociaż o ich istnieniu wiedziano już w 1623 r, kiedy to po raz pierwszy zobaczył ich Jan Carsztens, holenderski kupiec ze swojego statku, nie znalazł się nikt, kto potrafiłby przedostać się do ich królestwa i poznać ich kulturę. Dokonali tego dopiero misjonarze, którzy za swoją odwagę i chęć poznania często płacili najwyższą cenę. Dlaczego Asmaci byli, i nadal pozostają tak niedostępni i niebezpieczni?

O tym opowiemy w najnowszym cyklu postów o Asmatach właśnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s