Brunei, kraj tysiąca i jednego marzenia?

Brunei jest malutkim państewkiem wciśniętym pomiędzy dwa regiony Malezji: Sarawak i Sabah. Położone jest na północnej części Borneo. Mówi się, że jest to jedno z najbogatszych państw świata, a o bogactwie sułtana Hassanala Bolkiaha Mu’izzadin Waddaulaha krążą legendy. Na tronie zasiada od 1967r i od tego czasu dał się już poznać światu.

Przed wjazdem do Brunei zastanawialiśmy się jak wygląda tak bogaty kraj. Mieliśmy różne teorie, jednak rzeczywistość nas rozczarowała. Oczywiście już od samej granicy mogliśmy podziwiać gęstą, bardzo bujną i wszechobecną roślinność. Tutaj z dżunglą nie postąpiono tak, jak w Malezji czy Indonezji. Bynajmniej jednak nie z powodu zamiłowania do natury, tylko dlatego, że Brunei ma inny sposób na zarabianie pieniędzy niż drewno. Brunei zarabia na ropie. Szyby naftowe są tu tak częste jak u nas stacje benzynowe. Na każdym, prawie, rogu stoi jakaś metalowa konstrukcja, która bardzo dziwnie wygląda na tle dżungli. Tak, jakby niektóre drzewa były metalowe.

Ulice stolicy są bardzo szerokie, z równie szerokimi, bardzo komfortowymi chodnikami. Te jednak pozostawały puste, bez względu na porę dnia. Cały ruch odbywał się samochodami. Piesi, o ile w ogóle byli, to tylko turyści. W mieście nie było praktycznie przez cały czas żywej duszy. W Brunei ruch pieszych nie istnieje do tego stopnia, że nie było nawet przejść dla pieszych, i kilka skrzyżowań w drodze do naszego hotelu musieliśmy pokonywać  slalomem, pomiędzy autami.

Przez cały czas pobytu, tylko raz zdarzyło nam się zobaczyć na chodnikach tłumy. Lał wtedy rzęsisty deszcz, prawie nic nie było widać, była siódma rano, a tłumy Brunejczyków zbierały się, by oglądać przejazd sułtana z pałacu na plac, w centrum miasta, gdzie odbywały się uroczystości 71 rocznicy urodzin. O tym jednak napiszemy w kolejnym poście.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s