Wietnamski pochówek zmarłych

Zaraz po wylądowaniu w stolicy Wietnamu wsiedliśmy do autobusu miejskiego i pojechaliśmy do centrum. Byliśmy bardzo zainteresowani stanem ich dróg, ale też całą ich kulturą. Wiedzieliśmy też, że jest to bardzo ciekawy kraj o różnorodnych tradycjach i zupełnie nieznanych nam zwyczajach. Jednak stan faktyczny przerósł znacznie nasze oczekiwania.

kiedy wyjechaliśmy z terenu lotniska naszym oczom ukazały się rozległe pola. Od czasu do czasu stał też jakiś murowany dom, który był dwu, trzy piętrowy; i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że szerokość była równa szerokości jednego pokoju, za to głębokość miała bardzo konkretne wymiary. Później dowiedzieliśmy się, ze długie a wąskie domy są tutaj normą, bo chodzi o przepisy budowlane.

Jednak nie to nas zadziwiło najbardziej. Otóż na tych polach od czasu do czasu pojawiały się ….nagrobki. Najpierw myśleliśmy, że nam się tylko tak wydaje, że to jest coś, co nagrobki tylko przypomina, ale im dalej jechaliśmy tym bardziej się upewnialiśmy, że są to faktycznie groby.

Wietnamczycy swoich zmarłych chowają nie tylko na cmentarzach. Zakopują ich wszędzie na polach ryżowych, przy ulicach, na podwórkach, w zalesionych terenach, wszędzie tam, gdzie wróżbita wyznaczy miejsce.

I tu właśnie dochodzimy do sedna sprawy. Cały pochówek i dalszy szczęśliwy byt zmarłej duszy zależy od nastroju duchów i od tego, czy wróżbita właściwie odczyta ich wskazówki. Cały proces pogrzebu jest dość skomplikowany i nie będziemy go opisywać w tym poście, jednak istotne jest by dokładnie wykonywać wszystkie ‘polecenia’ duchów i dostosować się do ich ‘zaleceń’. Wtedy zmarły dozna spokoju a jego dusza osiągnie wieczne szczęście.

Pogrzeb trwa trzy dni, do trumny wkładane są miseczki ryżu i kwiaty, a setny dzień po śmierci nazywany jest ‘końcem łez’ i wtedy pamiątki po zmarłym są przenoszone na ołtarz rodzinnych pamiątek, a ołtarz zmarłego jest likwidowany. Nie znaczy to jednak, że o zmarłym się zapomina. Nagrobki są zadbane, otoczone kwiatami, nierzadko też miseczkami ryżu.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s