Upadek cywilizacji Majów.

Co takiego wydarzyło się, że tak wielka cywilizacja upadła? Majowie byli najbardziej rozwiniętym ludem w Ameryce Środkowej, byli potęgą zarówno matematyczną jak i architektoniczną. Takie cywilizacje rzadko upadają nagle, bez przyczyny. Tutaj możemy obserwować jak Starożytni Majowie opuszczają swoje miasta jedno po drugim, praktycznie porzucając je z dnia na dzień.

Archeolodzy długo nie byli jednomyślni co do powodów. Do dzisiaj są zresztą rozbieżności, ale wiadomo, że przyczyn było kilka. Nałożyły się na siebie i spowodowały upadek tej kultury.

Wiadomo, że na potrzeby budowlane wycinano wszystkie drzewa w okolicy miast. Potężna, gęsta dżungla była wycinana stopniowo, aż na przestrzeni wielu kilometrów kwadratowych nie pozostało ani jedno drzewo. W związku z tym nastąpiła erozja gleb, spadła możliwość pozyskiwania wody pitnej oraz uprawiania ziemi. Majowie zaczęli się przemieszczać w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Jednak wycinka drzew była tylko jednym z powodów, które przyczyniły się do zupełnego zaniku tej kultury. Majowie byli też bardzo sprawnymi wojownikami, a większość dochodów, które pozyskiwali z rolnictwa, przeznaczali właśnie na prace architektoniczne oraz profesjonalną armię. Walczyli oni praktycznie cały czas. Walki wybuchały o dominację, o tereny a później też o żywność. Toczyli zaciekłe konflikty na wyniszczenie, a podczas walk brali jeńców i składali z nich ofiary swoim bogom. Miasta były przeludnione, w czasach największej świetności na km2 przypadało 500-800 osób, na wsiach było trochę lepiej, bo jakieś 200. Dla porównania w Polsce obecnie przypada 120 osób. Ziemie, na której żyli była bardzo jałowa, wysuszona i nie mogła wyprodukować potrzebnej ilości pożywienia. Do tego obszar ten co jakiś czas nawiedzały susze. Największa z nich przypadła na okres 640-660 n.e. Z tą i z kolejnymi, Majowie sobie jednak jakoś radzili stawiając zbiorniki retencyjne. Jednak ta na przełomie IX/X wieku była już przysłowiowym gwoździem do trumny. Majowie byli wymęczeni wojnami, niedożywieni i schorowani. Do tego dochodziły bunty chłopów, którzy w obliczu zbliżającej się zagłady byli wykorzystywani ponad miarę. Cywilizacja w ogromnym tempie zaczęła się chylić ku upadkowi. Miasta opustoszały prawie z dnia na dzień. Świątynie i pałace zaczęła wchłaniać dżungla, a domy najniższej kasy rozpadały się, bo zbudowane były z drzewa. Zrobiło się cicho i pusto. Ostatni z wielkich, ci, którzy przetrwali, pouciekali w głąb kontynentu w poszukiwaniu lepszych warunków życia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s