Po stracie Luizy została nam Lucy.

Po potwornym pożarze Muzeum Narodowego w Rio de Janerio, który miał miejsce 3 września, świat stał się uboższy o wiele bezcennych, unikatowych eksponatów. Do takich należał na przykład fragment szkieletu kobiety sprzed 12 tys. lat, odnaleziony w 1975r. Był on najstarszym tego typu znaleziskiem na terenie obu Ameryk. Szkielet nazwany został ‘Luiza’. W związku z tą tragedią kościec kobiety, który znajduje się w etiopskiej stolicy Addis Abeba stał się jeszcze bardziej wartościowy.

‘Lucy’, bo tak ma na imię nasza pra……prababka, przebywa w Muzeum Narodowym, które niestety mocno odbiega standardami od tych europejskich. Tam prawdopodobieństwo katastrofy takiej jak ta w Brazylii jest niestety także bardzo realne. Póki co jednak Lucy stoi i ma się bardzo dobrze. Żyła około 3 mln lat temu, kiedy umierała była malutka, miała trochę ponad metr wzrostu i ważyła, według danych, 30 kg. Miała dużą twarz, dość długie ramiona i wielki brzuch na krótkich nogach. Zdecydowanie nie wpasowuje się w kanony naszej urody, a pomimo tego jest obiektem ogromnego zainteresowania.  Każdy, kto przyjeżdża do stolicy Etiopii obowiązkowo odwiedza Muzeum Narodowe.

My też tam poszliśmy, był to oczywiście kluczowy punkt naszego programu w zwiedzaniu stolicy. Jednak okazało się, że nasze oczekiwania a rzeczywistość, to są dwie zupełnie różne sprawy. Lucy stoi, co prawda za szybą, co i tak jest ogromnym postępem, jak chodzi o zabezpieczenia bezcennych eksponatów, jednak jest bardzo słabo oświetlona. Malutkie lampki wytwarzają bardzo niewiele światła, które w połączeniu z bardzo ciemnym pomieszczeniem, w którym się znajduje szkielet, dają mizerny efekt. Do tego szyby również nie są pierwszej czystości, więc zrobienie dobrego zdjęcia graniczyło z cudem. Do tego opis eksponatu pozostawał wiele do życzenia. Tę niedogodność można jednak pominąć, gdyż literatura polska jest bogata w opisy kocica. Stąd też dowiedzieliśmy się, że sami Etiopczycy nie nazywają ‘Lucy’ tym imieniem, tylko używają własnego: ‘Dynkynesz’, co oznacza ‘wyjątkowa.’ I Lucy rzeczywiście jest wyjątkowa, pod każdym względem. I bezcenna, nie tylko dla naukowców, ale również dla wszystkich ludzi, jest unikatowa i warta odwiedzenia. Dlatego będąc w Addis Abebie nie można zapomnieć o Muzeum Narodowym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s